„Społeczny profil portalu to nasz wyróżnik” – rozmowa z Martą Bober, redaktor naczelną HRowni.pl

Categories Wywiady0 Comments

HRownia.pl to jeden z wielu branżowych portali poruszających tematykę HR, ale w nieco odmienny sposób. O tym, jak powstał pomysł na portal i w jakim kierunku on zmierza, rozmawiałam z jego redaktor naczelną, Martą Bober. Zapraszam do lektury.


Ewelina Stachowiak: HRownia. Miejsce, w którym podejmowane są tematy związane ze społecznym aspektem rynku pracy. To chyba jedyny taki portal, prawda? Skąd pomysł na spojrzenie na branżę HR “społecznym okiem”?

Marta Bober: Zgadza się. 🙂 Społeczny profil portalu to nasz wyróżnik. Choć na polskim rynku funkcjonuje kilka, czy nawet kilkanaście portali HR, brakowało mi w nich tego “ludzkiego” aspektu.  Pomyślałam, że warto poświęcić uwagę osobom, które świetnie radzą sobie w godzeniu opieki nad dzieckiem z prowadzeniem własnego biznesu, a także tematom związanym z bieżącymi problemami pracowników, o których się mówi, ale szeptem. Chcemy pokazywać, że to właśnie ludzie są filarem każdej firmy i każdego realizowanego projektu. Tak powstały zakładki “Rodzice w pracy” i “Społecznym okiem”, gdzie przeczytać można o handlu w niedzielę, aktywizacji zawodowej więźniów czy zainspirować się historią mamy, która postanowiła otworzyć swoją firmę i całkiem nieźle jej to idzie.

E.S: Który z tekstów wzbudził szczególne emocje wśród Twoich czytelników?

M.B: Najwięcej emocji wzbudzają teksty o charakterze społecznym i historie pracujących rodziców. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta. To właśnie one bliskie są pracownikom i kandydatom, ale także osobom ściśle związanym z HR. Czytelnicy chętnie czytają artykuły, w których mogą odnaleźć cząstkę siebie. Wtedy pojawiają się komentarze czy też wiadomości prywatne od różnych osób, które dziękują za publikacje tematu i dzielą się swoją historią. Dużą popularnością cieszył się także wywiad z Darkiem Knyziakiem, poświęcony standardom rekrutacyjnym i błędom popełnianym przez pracowników działu HR. Temat kontrowersyjny, stąd też i dużo emocji wokół niego.

E.S: Czy jest tekst, do którego Ty chętnie wracasz?

M.B: Nie mam jednego ulubionego tematu. Od czasu do czasu przechodzę do tych najstarszych publikacji i analizuję sposób, w jaki je zrealizowaliśmy. Nabywamy nowych doświadczeń i zdobywamy wiedzę, która pozwala ująć taki temat inaczej, w nowym spojrzeniu. Do każdej publikacji mam sentyment, ponieważ każda coś ze sobą niesie.

Hrownia
Hrownia

E.S: Gdybyś miała wymienić jedną rzecz, która jest zawsze na Twojej liście “to do”, zanim wypuścisz tekst w świat, co by to było?

M.B: Przede wszystkim zadaję sobie pytanie, czy tego właśnie oczekują nasi czytelnicy, czy o tym chcą czytać. Na początku zawsze jest research i badanie potrzeb odbiorców. Śledzimy tematy, które są interesujące i staramy się odpowiadać na potrzeby gości portalu. Sprawdzam też, czy aby na pewno zrobiliśmy wszystko, by zrealizować temat w 100%, czy nic nie zostało pominięte.

E.S: Czy jest temat, którego nigdy byś się nie podjęła, choćby z uwagi na jego wrażliwość, czy kontrowersję?

M.B: Nie, myślę, że nie ma takiego tematu. Wszystko zależy od naszego podejścia – nawet najtrudniejsze kwestie można opisać w taki sposób, żeby nikogo nie urazić, nie skrzywdzić czy zniechęcić. Tutaj dużą rolę odgrywa inteligencja emocjonalna i kierowanie się szacunkiem dla drugiego człowieka.

E.S: Co jest dla Ciebie najważniejsze w codziennym przekazie?

M.B: Rzetelność i wystrzeganie się stronniczego podejścia do tematu, czyli kwestii, których dzisiaj najbardziej brakuje w dziennikarstwie. Dotyczy to zwłaszcza tematów o profilu społecznym. Staramy się pokazać każdy z nich w jak najszerszym kontekście i zawierać wszystkie kluczowe informacje.

E.S: Czy na HRowni swój tekst może opublikować każdy?

M.B: Autorami artykułów na portalu, oprócz zespołu redakcyjnego, są HRowcy, rekruterzy, osoby pracujące w branży na co dzień. Dobór autorów pozwala zaproponować czytelnikom treści wysokiej jakości merytorycznej. Nie zamykamy drzwi przed osobami spoza ścisłego środowiska HR. Wiele zależy od doświadczenia danej osoby i tego, co chce zaproponować naszym odbiorcom.

E.S: Dość istotne i ciekawe moim zdaniem miejsce na portalu zajmuje tak zwany cHrakter miesiąca. Jaka jest idea tego przedsięwzięcia?

M.B: cHRakter miesiąca to projekt, którego celem jest promocja ciekawych osobowości z branży HR. Zapraszamy do niego osoby, które posiadają wieloletnie doświadczenie zawodowe, na swoim koncie mają realizacje wiele ciekawych projektów lub wyróżniają się sposobem patrzenia na rynek pracy. Są to osoby aktywne, podejmujące wiele inicjatyw, prowadzące bloga czy własną firmę.

E.S: A Firma miesiąca?

M.B: Firma Miesiąca to nowy projekt, którego mamy nadzieję rozpocząć już niedługo. Zależy nam na promowaniu firm dbających o swoich pracowników, ich rozwój i poczucie bezpieczeństwa zawodowego. Nie muszą to być duże korporacje. Mniejsze przedsiębiorstwa mogą zaproponować równie pożądane wartości, jak te z milionowym budżetem. Chcemy współpracować z każdą firmą, dla której pojęcie Employer Brandingu rozpoczyna się od troski o swoich pracowników i zaproszonych do współpracy kandydatów. Istotna jest tutaj świadomość zarządzania zasobami ludzkimi, jako czynnika bezpośrednio przekładającego się na poprawne funkcjonowanie firmy.

E.S: Czy jest coś, co chciałabyś przekazać swoim czytelnikom?

M.B: Przede wszystkim chciałabym im podziękować za to, że są i za to, że jest ich coraz więcej. To dzięki czytelnikom portal może się rozwijać w tak szybkim tempie. Jeśli chodzi o przekaz, chciałabym, żeby każdy, niezależnie od zajmowanego stanowiska w firmie pamiętał o wartości, jakiej do niej wnosi. Powinni pamiętać o tym, że wszystko jest w ich rękach i marzenia zawodowe można spełniać zawsze, że wiek nie ma w tym przypadku większego znaczenia.

E.S.: Dziękuję za rozmowę!


Marta Bober
Redaktor naczelna portalu HRownia.pl,
proponującego treści i wspierającego działania
ułatwiające rozwój oraz funkcjonowanie pracodawców,
pracowników i kandydatów na rynku pracy.
Prywatnie miłośniczka zumby, kuchni francuskiej i długich spacerów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *